01 września 2026

ZAPOWIEDŹ: Rafał „Kuzyn” Piotrowiak kończy z graniem

Ważny rozdział dla polskiej sceny, a dla wielu pewnie i znacząca, trwała zmiana w samym brzmieniu zespołów Pidżama Porno i Strachy na Lachy.

 

Rafał „Kuzyn” Piotrowiak, jeden z najbardziej charakterystycznych perkusistów polskiej sceny alternatywnej, poinformował o zakończeniu swojej muzycznej działalności za perkusją. Muzyk przez lata związany był przede wszystkim z Pidżamą Porno oraz Strachy na Lachy, stając się częścią historii obu formacji i ważną postacią rodzimej sceny punkowej i alternatywnej. Jego dorobek to kilkanaście albumów i tysiące koncertów.

 

Zapisał się w historii polskiej muzyki nie tylko jako instrumentalista, ale przede wszystkim jako muzyk, którego styl gry przez lata współtworzył charakter koncertów i nagrań obu zespołów. Jego perkusja była mocnym, wyrazistym fundamentem – od punkowej energii i bezpośredniości po bardziej rozbudowane, rockowe aranżacje. Swoją przygodę z muzyką rozpoczął jako nastolatek w zespole Raj Krat. Później grał również w Pepeszy, Okrzyku Śmierci i Babayaga Ojo. W 1988 roku dołączył do Pidżamy Porno, z którą – z przerwą po rozwiązaniu zespołu w 1990 roku – związał się na niemal cztery dekady. Po reaktywacji grupy w 1995 roku ponownie znalazł się w jej składzie.

 

Jego wkład trudno jednak sprowadzić wyłącznie do listy nagrań czy występów. Dla wielu były czymś więcej niż kolejnymi zespołami na polskiej scenie – stanowiły ważną część dorastania kilku pokoleń. Perkusja „Kuzyna” była obecna w tym soundtracku przez lata, towarzysząc koncertom, festiwalom, klubowym występom i spotkaniom z publicznością w całym kraju.

 

Ostateczna decyzja o zakończeniu kariery scenicznej ma związek z problemami zdrowotnymi będącymi następstwem wypadku z 2024 roku. Piotrowiak nie poddał się i podjął od początku walkę o powrót do muzyki. Przechodził intensywną rehabilitację, a jego determinacja pozwoliła mu nawet ponownie pojawiać się na scenie. Podczas niektórych koncertów siadał za perkusją i wykonywał wybrane utwory, pokazując, że mimo ograniczeń nadal chce być częścią muzyki i spotkań z publicznością. Mimo ogromnej determinacji uznał, że nie jest już w stanie sprostać wymaganiom pełnowymiarowych koncertów. Mamy więc symboliczne zamknięciem pewnego rozdziału. Nie oznacza ona oczywiście wymazania wieloletniego dorobku – ten pozostaje zapisany w muzyce i pamięci fanów. Rafał pozostawia po sobie coś, czego nie da się zastąpić samą zmianą muzyka w składzie – własny ślad w historii polskiego rocka, punk rocka i alternatywy. Dla jednych będzie to konkretne brzmienie perkusji, dla innych wspomnienie setek koncertów, a dla jeszcze innych po prostu muzyka, która towarzyszyła im przez ważne lata życia.

 

Dziękujemy Rafał za wszystkie rytmy, koncerty, płyty i lata spędzone po drugiej stronie sceny - pozostawiasz po sobie imponujący ślad. Przez blisko cztery dekady byłeś częścią muzyki, która dla wielu z nas stała się ważnym soundtrackiem dorastania. Do zobaczenia na kolejnej ścieżce. 

 

fot. electrolite.wm

Nieznany

electrolite.wm@gmail.com 

 

Muzyczna 15

Warszawa, 00-001

Kontakt

Menu

Śledź nas

A website created in the WebWave website builder