Jego występy to zawsze niejako loteria, a i on sam bywa postacią dzielącą ludzi – nie można jednak absolutnie odmówić mu znaczenia w muzyce. Jego twórczość inspirowała wielu wykonawców – od britpopu po współczesne indie. Bez niego trudno wyobrazić sobie rozwój takich nurtów jak alternatywny rock lat 90.
Na chwilę obecną warto odnotować jego planowany koncert 9 lipca 2026 roku na Letniej Scenie Progresji. Występ będzie częścią trasy promującej nową płytę „Make-up Is a Lie”.
Raczej wszyscy, którzy mieli okazję widzieć Morrisseya na scenie, nie mogą odmówić wyjątkowości jego koncertom, jak i samej twórczości. Jego styl pisania – ironiczny, melancholijny, często autoironiczny – był czymś świeżym w latach 80. Potrafił mówić o samotności, odrzuceniu czy tożsamości w sposób, który trafiał do ludzi czujących się „poza głównym nurtem”. Będąc frontmanem kultowego zespołu The Smiths, współtworzył jeden z najważniejszych zespołów indie w historii, a ich albumy bezapelacyjnie ukształtowały brzmienie alternatywnego rocka, inspirując całe pokolenia muzyków.
Morrissey od początku kariery nie wpisywał się w typowy obraz rockmana. Otwarcie mówił o swoich emocjach, unikał stereotypowej „macho” postawy i tworzył przestrzeń dla bardziej wrażliwej ekspresji. Jego teksty zawsze będą dla wielu osób czymś osobistym – małą „ścieżką dźwiękową” ich życia. To jeden z powodów, dla których mimo kontrowersji wciąż ma lojalną publiczność i argument, by zawsze dawać mu szansę.
Bilety: przedsprzedaż 24.04.2026 godz. 10:00
Organizator: Winiary Bookings
Nieznany
electrolite.wm@gmail.com
Muzyczna 15
Warszawa, 00-001