Pisaliśmy wielokrotnie, że warto wpadać na „Piosenka Premiera” – cykl koncertów odbywających się w Food Town w warszawskiej Fabryce Norblina. Nie tylko po to, by uchwycić te muzyczne momenty, ale też, by od czasu do czasu mieć ucho przy rzeczach świeżych i aktualnych, które prezentuje Darek Matkowski. Bo są to najczęściej rzeczy ciekawe i, mimo iż na co dzień nieco odchodzące od dźwięków w naszych głośnikach, to nierzadko intrygujące. Idea projektu jest prosta, ale niezwykle potrzebna: dać młodym twórcom z autorskim materiałem przestrzeń do pokazania się publiczności. Tylko tyle i aż tyle.
W czasach, gdy muzyka pojawia się w sieci szybciej, niż jesteśmy w stanie ją naprawdę usłyszeć, szczególnego znaczenia nabierają miejsca, w których artysta może po prostu stanąć na scenie i zagrać własną muzykę. Bez algorytmów, bez ekranów i bez dystansu między wykonawcą a publicznością.
„Piosenka Premiera” jest więc czymś więcej niż kolejnym koncertem w kalendarzu Warszawy. To spotkanie nowych artystów z publicznością, a zarazem przestrzeń do odkrywania muzyki, która dopiero zaczyna swoją drogę. W kolejnych edycjach pojawiają się wykonawcy reprezentujący różne stylistyki, dzięki czemu projekt nie zamyka się w jednym gatunku czy określonej estetyce.
Taki dokładnie był występ Zofii Justyńskiej – absolutnie wyjątkowy. Ileż tam było autentyczności, skromności, nieśmiałości i mnóstwa mocnych emocji w tekstach. Jest to muzyka ciemnego, ciasnego lokalu dla zapominanych przez świat, w ledwo tlących się światłach. Takie Syreny testowo to dla nas współczesny punk, a muzycznie — alternatywny sosik, który wybornie smakuje i brzmi.
Absolutnie polecamy śledzić drogę Zofii i wybrać się, gdy będzie szansa, na jej koncert — oto przed nami kolejna młoda nadzieja.
I właśnie w tym tkwi największa wartość „Piosenki Premiery”. Zanim pojawią się duże sceny, festiwale i tysiące słuchaczy, musi pojawić się pierwsza scena. Czasem niewielka, czasem kameralna, ale zawsze prawdziwa. Fabryka Norblina staje się dzięki temu miejscem, w którym można nie tylko posłuchać muzyki, ale przede wszystkim odkryć artystów, o których być może za jakiś czas będzie mówiło znacznie więcej osób.
Warto więc zaglądać do Food Town, słuchać uważnie i dać szansę tym, którzy dopiero zaczynają. Bo być może właśnie podczas jednej z kolejnych edycji „Piosenki Premiery” usłyszymy wykonawcę, którego za kilka lat będziemy oglądać już na znacznie większych scenach.
fot. electrolite.wm
więcej na:
Nieznany
electrolite.wm@gmail.com
Muzyczna 15
Warszawa, 00-001