osoba trzymająca trzy płyty CD w rękach
25 maja 2026

RELACJA: Muzyczni Czarodzieje / Luxtorpeda 23.05.2026 Terminal Kultury Gocław 

Te koncerty nie było typowe. Nie doświadczyliśmy rockowego klubu, podscenicznego ścisku, pogującej wiary, oparów dekadencji, potu z sufitu i zaopatrzonego barku, a i tak, mimo tego - ten wieczór miał w sobie moc energii i dobrych dźwiękowych wibracji. W Terminalu Kultury Gocław odbyło się spotkanie ludzi, których wspólnym mianownikiem jest muzyka oraz pomoc. Zdaje się również, że zgromadzeni doskonale to rozumieli: nie zabrakło wiernych fanów zarówno tych starszych jak i (dosłownie) najmłodszych. Dwie okazje, podwójne jubileusze: 10-lecie zespołu Muzyczni Czarodzieje oraz 15-lecie Luxtorpedy. Ci pierwsi od lat robią coś znacznie większego niż koncerty — zamieniają muzykę w przestrzeń spotkania, kooperacji, wzajemnego wsparcia, wolności i emocji. Ich brzmienie płynnie łączy pulsujące reggae z metalowo - rockową energią.

Sobotni jubileusz był celebracją właśnie tej niezwykłej drogi. Na scenie pojawiło się blisko 30 uczestników, w tym przyjaciół oraz podopiecznych projektu fundacji, którzy przy gitarowym wsparciu inicjatora całego przedsięwzięcia – Bartka Miecznikowskiego, zagrali kilkanaście kompozycji, w tym m.in. Czy pozwolisz się kochać, Mamadu, Elvis, Bądź wojownikiem, Jestem, Nigdy czy Kimkolwiek jesteś. Mimo pojawiającej się niekiedy tremy wszyscy spisali się znakomicie – perkusja była okładana, a bongosy nie pozostawały dłużne.

Dużo się na tej scenie działo i trzeba pochwalić za trzymanie wszystkiego w ryzach i pełną kontrolę. Sam pomysłodawca otrzymał na koniec prezent od podopiecznych – butelkę szampana wypełnioną cukierkami i gorące podziękowania. Wyjątkowym momentem wieczoru był również udział Darka „Maleo” Malejonka, który błyskawicznie uderzył potęgą klasyki grając Exodus, See I & I oraz na wielki finał Transmission into your heart.  

Luxtorpeda przyjechała w ramach trasy „Guztrasa” i zafundowała pełnokrwiste, półtoragodzinne gitarowe uderzenie bez taryfy ulgowej. Widać było od razu, że nie było to schematyczne „odegranie i do domu”. Rozpoczęli Hymnem, by w dalszej kolejności zaprezentować  inne wyczekiwane numery jak Autystyczny, Wilki dwa, Stereo, Mambałaga, Pies Darwina czy bezkompromisowe Maszynka do mięsa, Niezalogowany oraz Barabasz.

Było wiele anegdot, wspominek i podziękowań. Chłopaki dawali z siebie wszystko i mimo, iż na twarzy Litzy widać było odznaki zmęczenia, z imponującą siłą i kondycją grzmocili do samego końca. Luxtorpeda po raz kolejny udowodniła, że ich koncerty to emocjonalne wyładowanie energii, szczerości i hałasu, a wszystko z uśmiechami na twarzy.

Po takich wydarzeniach człowiek wychodzi jakiś taki pogodniejszy.

zdj. electrolite.wm

Więcej również na:

https://www.facebook.com/electrolite.wm

www.instagram.com/electrolite.wm

Nieznany

electrolite.wm@gmail.com 

 

Muzyczna 15

Warszawa, 00-001

Kontakt

Menu

Śledź nas

A website created in the WebWave website builder