18 listopada 2025

RECENZJA: BAiKA – Czas końca złudzeń 

BAiKA jest unikatowa - niezależny zespół z własną wytwórnią i agencją koncertową, który wyszedł spod ręki Piotra Banacha - założyciela takich zespołów jak Hey i Indios Bravos,  gitarzysty, kompozytora, producenta oraz wokalistki i kompozytorki - Kafi Ficaj. W dwuosobowym składzie można ich spotkać zarówno w kameralnych klubach, domach, ogrodach oraz na dużych festiwalach, takich jak Jarocin Festiwal, czy Pol'and'Rock festiwal. O tym pierwszym możecie przeczytać w TYM miejscu.

BAiKA żyje pasją i wiarą, że to co robi, ma sens. Nowe wydawnictwo tylko to potwierdza. Dyskografia BAiKA tworzy spójną, choć wciąż ewoluującą opowieść o rozliczeniach, emocjonalnych napięciach i osobistych pęknięciach. W tekstach Kafi konsekwentnie pobrzmiewa charakter rozrachunkowy — szczery, często bezlitosny, ale dzięki temu tak autentyczny. Towarzyszy jej hipnotyzująca gitara Piotra, który po raz kolejny odsłania swój potencjał i dojrzałość brzmieniową.

Najnowszy album „Czas końca złudzeń” to chyba najbardziej gorzka odsłona ich twórczości. Całość ma smutny, ciężki wydźwięk, a w tekstach czuć rozczarowanie i rezygnację (Kamaryle) — jakby kolejna zasłona opadła, odsłaniając prawdy, których wcale nie chce się oglądać. Bywa dynamicznie (otwierające Osobista Kultura czy zamykające Noski), przebojowo i beztrosko (Pytanie?), nieco elektronicznie (Mogło być gorzej, Amatorka) czy nieco ironicznie i przewrotnie (Katarzyna).

To jeden z tych albumów, które — mimo pozornej skromności — powinny być w Polsce doceniane znacznie mocniej, bo niosą realną wartość: emocjonalną, artystyczną i refleksyjną. Kafi nie popada jednak w nudne, zawodzące tony – jest charyzmatyczna i ekspresyjna. Gitarowa szkoła Piotra również nie pozwala na chwile marazmu – czerpie garściami zagrywki z alternatywy, reggae czy szeroko rozumianego rocka i to po prostu działa.

Wydawnictwo utrzymano w ascetycznej formie, lecz z dużym wyczuciem estetyki. Szczególnie wyróżniają się piękne fotografie autorstwa Anny Pietrakowskiej, które idealnie współgrają z duchem płyty. Nie łatwej lirycznie, ale zarówno takiej, że po jej skończeniu – odpalasz ponownie. Warto wejść w tę BAiKĘ. Na żywo będzie okazja w Warszawie już 11.02.2026 – na koncercie premierowym rozpoczynający trasę promocyjną płyty.

Ocena: 4,5/5

Nieznany

electrolite.wm@gmail.com 

 

Muzyczna 15

Warszawa, 00-001

Kontakt

Menu

Śledź nas

A website created in the WebWave website builder