Polski niezależny zespół grający muzykę z pogranicza shoegaze'u i dream popu, założony w 2020 roku w Szczecinku, wypuścił czwarty element albumu inspirowanego Układem Słonecznym. Tym razem padło na Marsa. Jak przyznaje zespół, utwór inspirowany był twórczością Smashing Pumpkins oraz The Verve i opowiada o izolacji oraz tęsknocie za czymś, co na pozór wydaje się na wyciągnięcie ręki. W tym utworze nic nie jest oczywiste ani w pełni realne. Rozmyte brzmienie gitar, pogłosy i schowany w miksie wokal tworzą atmosferę wędrówki przez kosmiczny sen, w którym granica między rzeczywistością a wyobraźnią stopniowo się zaciera.
Mars to jedyna planeta do której człowiek zbliżył się aż tak mocno, taka która w układzie słonecznym najbardziej przypomina nasz dom. Każdy z moich utworów z tej serii na swój sposób nawiązuje do motywu izolacji, natomiast z tego powodu stało się to głównym motywem czerwonego globu. Mars staje się tu symbolem samotności. Miejscem jednocześnie znajomym i nieosiągalnym, budzącym tęsknotę za czymś, co wydaje się na wyciągnięcie ręki – czytamy w informacjach od zespołu.
Nieznany
electrolite.wm@gmail.com
Muzyczna 15
Warszawa, 00-001