Już 13 września 2026 roku Black Stone Cherry ponownie wystąpią przed polską publicznością. W ramach trasy The Celebrate Tour amerykańska formacja zagra na scenie warszawskiej Progresji, a towarzyszyć jej będzie zespół 10 Years. Koncert organizuje Live Nation. Co ciekawe, mimo blisko 25-letniej kariery występowali oni u nas zaledwie trzykrotnie i za każdym razem wybierali Warszawę.
To dobra okazja, aby przypomnieć sylwetkę grupy, która od blisko dwóch dekad pozostaje jednym z najważniejszych przedstawicieli współczesnego southern hard rocka. Choć nigdy nie osiągnęła statusu globalnej gwiazdy na miarę Foo Fighters czy Shinedown, zbudowała wierną społeczność fanów i wypracowała opinię jednego z najlepszych zespołów koncertowych swojego pokolenia. To też interesujący przypadek na współczesnej scenie rockowej. Z jednej strony grupa wydaje płyty w dużych wytwórniach, koncertuje na największych europejskich festiwalach i od lat pojawia się na trasach z uznanymi artystami. W świecie rocka jest marką doskonale rozpoznawalną.
Powstali w Edmonton w stanie Kentucky w 2001 roku i dorastali w otoczeniu klasycznego południowego rocka, bluesa i country, ale równie mocno fascynowali się grunge'em oraz cięższymi odmianami hard rocka. Efektem stało się charakterystyczne brzmienie, w którym odnaleźć można echa Lynyrd Skynyrd, Black Sabbath, Soundgarden czy Alice in Chains, jednak całość od początku miała własny, rozpoznawalny charakter. To właśnie umiejętność połączenia chwytliwych melodii z ciężkimi riffami sprawiła, że zespół szybko zwrócił na siebie uwagę zarówno publiczności, jak i branży muzycznej.
Wśród fanów od lat trwa dyskusja o tym, który album Black Stone Cherry jest najlepszy. Najczęściej wymieniane są trzy tytuły: „Black Stone Cherry” (2006), „Folklore and Superstition” (2008) oraz „Kentucky” (2016). Każdy z nich ma swoich zwolenników i regularnie pojawia się w zestawieniach najlepszych wydawnictw grupy. Naszym zdaniem odpowiedź jest jednak jednoznaczna - bezapelacyjnie najlepszym albumem pozostaje debiut. To właśnie na nim zespół zabrzmiał najbardziej naturalnie i bezkompromisowo. Słychać tu jeszcze wyraźne wpływy stonera, sludge metalu i grunge'u, a gitary mają więcej ciężaru i charakterystycznego „brudu”, którego w późniejszej twórczości stopniowo zaczęło ubywać. Utwory takie jak Lonely Train, Rain Wizard, Hell and High Water czy Tired of the Rain pokazują Black Stone Cherry w najbardziej surowym i autentycznym wydaniu.
Późniejsze albumy są dojrzalsze produkcyjnie i bardziej dopracowane, ale jednocześnie coraz mocniej skręcają w stronę nowoczesnego, radiowego hard rocka. Debiut pozostaje natomiast materiałem, który najlepiej oddaje energię młodego zespołu i jego południowe korzenie. Z drugiej strony trudno nazwać ją zespołem mainstreamowym w klasycznym znaczeniu. Ich utwory nie dominują w serwisach streamingowych, a nazwa Black Stone Cherry pozostaje znacznie bardziej rozpoznawalna w środowisku fanów rocka niż w szeroko pojętej muzyce popularnej. Można więc powiedzieć, że jest to zespół mainstreamowy w obrębie sceny rockowej, ale funkcjonujący poza głównym nurtem współczesnej popkultury. Paradoksalnie właśnie dzięki temu grupa mogła przez lata zachować własną tożsamość i nie ulec chwilowym modom.
Jeśli jest coś, co praktycznie nie podlega dyskusji, to reputacja koncertowa zespołu. Od wielu lat recenzenci podkreślają żywiołowość występów, świetny kontakt z publicznością oraz wyjątkową energię, którą kwartet przenosi ze studia na scenę. Black Stone Cherry regularnie trafia do zestawień najlepiej ocenianych wykonawców koncertowych, a profesjonalne recenzje zgodnie wskazują, że zespół potrafi utrzymywać bardzo wysoki poziom niezależnie od wielkości sceny.
Warszawski koncert będzie kolejną okazją, by przekonać się, dlaczego Black Stone Cherry od lat uchodzą za jeden z najmocniejszych koncertowych zespołów współczesnego hard rocka. 13 września 2026 roku w Progresji usłyszymy zarówno materiał z najnowszych wydawnictw, jak i utwory, które od lat stanowią fundament ich koncertowych setlist. Support zapewni amerykańska formacja 10 Years.
Dla jednych będzie to sentymentalny powrót do czasów, gdy Lonely Train podbijało rockowe rozgłośnie. Dla innych – pierwsza okazja, by przekonać się, dlaczego Black Stone Cherry od niemal dwudziestu lat pozostają jedną z najbardziej cenionych koncertowych formacji wywodzących się z amerykańskiego Południa. A jeśli zapytacie nas, od czego zacząć przygodę z ich twórczością, odpowiedź pozostaje niezmienna: wróćcie do debiutanckiego albumu. To właśnie tam bije prawdziwe serce Black Stone Cherry.
Black Stone Cherry / 10 Years
13 września 2026, 18:00
Progresja – Main Stage
Fort Wola 22, 01-258 Warszawa
Bilety: https://www.livenation.pl/
Nieznany
electrolite.wm@gmail.com
Muzyczna 15
Warszawa, 00-001